Artykuł sponsorowany

Dlaczego open space wymaga innego podejścia do klimatyzacji niż małe biuro

Dlaczego open space wymaga innego podejścia do klimatyzacji niż małe biuro

Praca w biurach o układzie otwartym wiąże się z ciągłym poszukiwaniem kompromisu termicznego. Bardzo często pracownicy zajmujący stanowiska tuż przy wielkogabarytowych oknach skarżą się na uciążliwy chłód od nawiewu, podczas gdy osoby przebywające w głębi pomieszczenia zmagają się z dusznym i nagrzanym powietrzem. Dodatkowym czynnikiem obniżającym koncentrację bywa jednostajny szum urządzeń chłodzących, który przy nieodpowiednim doborze sprzętu staje się po kilku godzinach niezwykle męczący. O ile w zamkniętym małym gabinecie pojedynczy naścienny klimatyzator zazwyczaj rozwiązuje problem, o tyle duża przestrzeń ze swoimi zyskami ciepła wymaga zupełnie innego, inżynieryjnego spojrzenia na obróbkę powietrza.

Dynamika obciążenia cieplnego i wpływ architektury open space

Wielkopowierzchniowe biura charakteryzują się specyficzną dynamiką zysków ciepła, która nie występuje w tradycyjnych układach pomieszczeń. Ogromne przeszklenia fasadowe, szczególnie te wyeksponowane na południe lub zachód, zwiększają zapotrzebowanie na moc chłodniczą nawet o kilkadziesiąt procent. Nagrzewające się szyby działają jak grzejniki płaszczyznowe, tworząc mocno zróżnicowane strefy termiczne w obrębie jednej sali. Do tego dochodzi gęsto rozlokowany sprzęt elektroniczny. Każdy włączony monitor, zasilacz awaryjny oraz lokalny serwer emituje ciepło, co przy dziesiątkach stanowisk pracy drastycznie podnosi sumaryczne obciążenie cieplne całego piętra.

Brak ścian działowych sprawia, że masy powietrza zachowują się inaczej niż w małym pokoju. Tradycyjny nawiew z jednego punktu na ścianie nie jest w stanie obsłużyć dużej kubatury bez wywoływania silnych podmuchów w najbliższym otoczeniu. W efekcie powstają strefy martwe, do których chłodne powietrze w ogóle nie dociera, podczas gdy część załogi marznie. Wymagająca przestrzeń sprawia, że klimatyzacja do biura warszawa stanowi wyzwanie, w którym standardem jest precyzyjne rozprowadzenie chłodu przy użyciu jednostek sufitowych. Klasyczne rozwiązania ścienne nie sprawdzają się przy takiej skali obiektu.

Zarządzanie przepływem powietrza i integracja z wentylacją

Aby uniknąć zjawiska opadania zimnego strumienia na głowy pracowników, konieczne jest zastosowanie urządzeń o odpowiedniej budowie i kierunku wydmuchu. W przestrzeniach otwartych najczęściej montuje się jednostki kasetonowe umieszczane bezpośrednio w suficie podwieszanym. Taki układ pozwala na wielokierunkową dystrybucję schłodzonego powietrza wzdłuż sufitu, skąd opada ono łagodnie na całe pomieszczenie. Minimalizuje to ryzyko powstawania przeciągów, które są główną przyczyną dyskomfortu termicznego w sezonie letnim. Równie istotnym parametrem jest akustyka. Zbyt intensywny nawiew z małej liczby urządzeń podnosi odczuwalny hałas powyżej 40 decybeli, co jednoznacznie przekracza normy dla pracy biurowej i dekoncentruje zespół.

Samo chłodzenie nie rozwiązuje jednak problemu jakości powietrza. W dużych przestrzeniach optymalnym modelem jest połączenie pracy układu chłodzącego z centralną wentylacją mechaniczną. Podczas gdy jednostki wewnętrzne obniżają temperaturę do pożądanego poziomu 21-23 stopni Celsjusza, wentylacja zapewnia stały dopływ świeżego powietrza z zewnątrz. Dzięki temu system eliminuje uczucie zaduchu. Odpowiednia konfiguracja obu instalacji pomaga utrzymać wilgotność w granicach 40-60 procent, co zapobiega przesuszeniu śluzówek i wysuszeniu oczu u osób pracujących przy komputerach. Trasy instalacyjne dla obu systemów prowadzi się zazwyczaj w weekendy, aby uniknąć przestojów w pracy firm.

Znaczenie strefowania i dopasowania instalacji do układu biura

Praktyka instalacyjna pokazuje, że mechanizm chłodzenia musi podążać za faktycznym zagospodarowaniem przestrzeni. Przykładem jest adaptacja otwartego biura na warszawskim Ursynowie, gdzie duże połacie okien i centralnie zlokalizowane wyspy serwerowe wymuszały asymetryczne zapotrzebowanie na chłód. Wykonująca to zlecenie firma Clima Projekt Agnieszka Gadziała zastosowała multisplit z jednostkami kasetonowymi ustawionymi obwodowo, co umożliwiło niezależne sterowanie temperaturą w strefach przyokiennych oraz w głębi traktu. Takie podejście uwzględniło zmienne nasłonecznienie w ciągu dnia bez ryzyka nagłego wychłodzenia stanowisk na środku sali.

Ostatecznie jakość środowiska w open space nie zależy wyłącznie od nominalnej mocy dobranego agregatu. Fundamentalne okazuje się precyzyjne dopasowanie prędkości przepływu powietrza, utrzymanie akustyki poniżej progu 40 decybeli oraz strefowanie układu względem realnego rozmieszczenia biurek. Tylko pełna synchronizacja urządzeń chłodzących z mechaniczną wymianą powietrza gwarantuje, że przestrzeń biurowa pozostanie miejscem wolnym od nieprzyjemnych przeciągów i skrajnych wahań temperatury.