Artykuł sponsorowany
Jak nowe zasady klasyfikacji energetycznej od 2026 zmienią świadectwa przed transakcją nieruchomości

Od początku 2026 roku polski rynek nieruchomości czekają istotne zmiany wynikające z wdrożenia unijnej dyrektywy EPBD. Świadectwa charakterystyki energetycznej zaczną opierać się na nowej, ujednoliconej skali literowej. Zastąpi ona dotychczasowe wskaźniki liczbowe, upodabniając ocenę budynków do etykiet znanych powszechnie ze sprzętu AGD. Zmiana sposobu prezentacji danych sprawi, że dokument odegra znacznie większą rolę przed transakcją kupna lub wynajmu. Przejrzysty system ułatwi stronom określenie jakości technicznej obiektu i od razu wpłynie na proces oceny wartości oferty.
Praktyczne znaczenie skali A+–G i różnice w ocenie obiektów
Znowelizowane przepisy wprowadzają podział budynków na osiem klarownych klas energetycznych. Klasa A+ oznacza zapotrzebowanie na nieodnawialną energię pierwotną na poziomie nie wyższym niż 0 kWh/m² rocznie. Zazwyczaj dotyczy to obiektów niemal samowystarczalnych, które optymalnie korzystają z odnawialnych źródeł energii. Na przeciwległym biegunie znajdzie się klasa G, która według założeń obejmie piętnaście procent najmniej efektywnych budynków w skali kraju. Sprzedający traktują wysoką ocenę jako obiektywny argument potwierdzający dobry stan techniczny. Z kolei kupujący i najemcy czytają nową skalę jako wskaźnik, który określa szacunkowe koszty ogrzewania i utrzymania w przyszłości.
Metodologia gromadzenia danych zależy ściśle od przeznaczenia i konstrukcji ocenianego obiektu. W przypadku lokalu w bloku wielorodzinnym audytor musi uwzględnić współdzielone przegrody zewnętrzne, takie jak ściany nośne, stropy czy dach. Wymaga to najczęściej ścisłej współpracy z zarządcą wspólnoty w celu pozyskania rzetelnej dokumentacji technicznej. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdy sprawdzany jest dom jednorodzinny. Wtedy ocenie podlega cała niezależna bryła, co daje pełny obraz lokalnych instalacji cieplnych. W przypadku przestrzeni biurowych certyfikat energetyczny nieruchomości wymaga jeszcze szerszej i bardziej szczegółowej analizy. Eksperci z firmy Demiko zwracają uwagę, że w obiektach komercyjnych kluczowe znaczenie ma dokładne przeliczenie zapotrzebowania na oświetlenie wbudowane oraz obsługę rozbudowanych systemów klimatyzacji. Różnorodność norm sprawia, że każdy typ architektury wymaga odrębnego podejścia analitycznego.
Parametry budowlane a rzetelne przygotowanie do weryfikacji
Ostateczny wynik widoczny na dokumencie zależy od kilku krytycznych parametrów. Największy wpływ na redukcję uciekającego ciepła ma odpowiednio zaprojektowana izolacja termiczna przegród zewnętrznych. W najnowszych standardach współczynnik przenikania ciepła U dla ścian nie powinien przekraczać 0,20 W/m²K, natomiast dla nowoczesnej stolarki okiennej wartość ta wynosi często poniżej 0,90 W/m²K. Oprócz samej konstrukcji bryły liczy się także rodzaj zastosowanych źródeł energii. Wykorzystanie systemów grzewczych o sprawności przekraczającej 90 procent od razu podnosi efektywność całej infrastruktury. Ponadto wentylacja mechaniczna z rekuperacją pozwala odzyskać od 30 do 50 procent ciepła z wywiewanego powietrza, co diametralnie poprawia końcowy bilans energetyczny.
Standardowe świadectwo zachowuje ważność przez równe dziesięć lat od daty zarejestrowania go w systemie centralnym. Ważność ta automatycznie wygasa, jeśli w międzyczasie właściciel przeprowadzi głęboką termomodernizację modyfikującą charakterystykę cieplną budynku. Przepisy stanowią, że przekazanie aktualnego dokumentu jest bezwzględnie konieczne przy podpisywaniu aktów notarialnych sprzedaży oraz nowych umów najmu. Aby cała procedura przebiegła sprawnie, specjaliści zalecają wcześniejsze przygotowanie dokładnych rzutów kondygnacji, opisów użytych materiałów oraz parametrów technicznych systemów grzewczych. Pełny komplet informacji gwarantuje precyzję obliczeń, co przekłada się na bezpieczeństwo i zgodność z normami. Warto pamiętać, że wszelkie modyfikacje domowych instalacji należy zawsze zlecać osobom z aktualnymi uprawnieniami, aby uniknąć błędów konstrukcyjnych.
Nadchodzący rok 2026 trwale zmieni sposób postrzegania dokumentacji dotyczącej efektywności na rynku nieruchomości. Zastosowanie przystępnych klas literowych sprawi, że ocena energetyczna przestanie być traktowana jako urzędowy wymóg formalny. Stanie się ona codziennym, wysoce praktycznym narzędziem dla każdego uczestnika rynku transakcyjnego. Nabywcy i najemcy otrzymają tym samym twarde, obiektywne dane, co przełoży się na świadome i w pełni bezpieczne decyzje inwestycyjne.



